Subiektywnie o logopedii

Magdalena Budziszewska

Dosyć często rodzice pytają mnie, jak gimnastykować buzię, aby dziecko mówiło ładnie i poprawnie. Czy można ćwiczyć w domu? Oczywiście, że TAK -  nawet trzeba! Ćwiczenia artykulacyjne, nazywane potocznie gimnastyką buzi i języka, mogą być wykonywane przez całą rodzinę jako forma wspólnej zabawy w wolnym czasie. Chodzi o to, aby czerpać z nich przyjemność, a jednocześnie wspomóc rozwój aparatu mowy dziecka.  Już  2-3 latek chętnie podejmie taką inicjatywę i zainteresuje się zabawą. Pomocne mogą być także dostępne zabawy i gry planszowe.

Twardy orzech do zgryzienia ma logopeda, który podczas zajęć z dzieckiem w obecności rodzica spotyka się z taką sytuacją.

„- Michałku, mamusia prosi – poćwicz jeszcze z panią. To potem pójdziemy po nagrodę.

- Ale ja już nie chce!

- Parę minutek, powtarzaj za panią.

- Mamo, chodźmy już na lody!”

Stąd moje pytanie, czy rodzic powinien uczestniczyć w zajęciach logopedycznych? Czy obecność rodzica nie rozprasza dziecka i nie powoduje włączenia w tym momencie relacji dziecko-rodzic?

Niejednokrotnie można spotkać się z obrazkiem dziecka w wieku 3-4 lat (nawet starszych!), które ssie smoczek. „Twój mały jeszcze ssie smoczek?!” - takie pytania padają z reguły w sytuacjach towarzyskich wobec rodziców takiego malucha. „Tak, to go uspokaja” – odpowiada rodzic. W początkowym etapie życia dziecka nie unikniemy tego rodzaju „uspokajacza”, jednak warto wiedzieć, że zbyt długi okres ssania przez dziecko prowadzi do opóźnień rozwoju mowy oraz wad zgryzu.

Pierwszy oddech.. i rodzice od razu słyszą pierwszy krzyk swojego nowonarodzonego dziecka. Potem mama nasłuchuje oddechu pociechy w nocy. Niepokoi się, gdy przychodzą zimowe infekcje. To nie przewrażliwienie. Warto obserwować nasze dzieci na co dzień, by być pewnym ich właściwego rozwoju i funkcjonowania. Jak rozpoznać zaburzenia oddychania u 3-4 letniego dziecka?

Aż 20 procent pierwszoklasistów ma wady wymowy. Powód? Wielu rodziców myśli, że dziecięce problemy z mówieniem znikną same i nie ma potrzeby chodzenia „po logopedach” – to podstawowy błąd w myśleniu. Rzeczywiście, sporo wad wynika z naturalnego rozwoju mowy i z czasem dziecko przestaje je mieć, ale są też nieprawidłowości, które powinny dorosłych zaniepokoić. Mogą bowiem oznaczać np. niewłaściwą budowę narządów mowy, nieprawidłowy zgryz, zaburzenia słuchu, kłopoty z oddychaniem i połykaniem. By prawidłowo rozpoznać owe przyczyny, konieczna jest wizyta u logopedy. W żadnym wypadku nie należy takiej wizyty traktować jako zła koniecznego lub czegoś wstydliwego.

Kontakt

0/250

2018 © www.gabinetmowy.pl